
Jeżeli uwielbiasz długie spacery i podziwianie piękna natury, to obowiązkowa podczas pobytu w stolicy Szkocji, jest wędrówka po Holyrood Park. Jest to miejski park pełen zielonych oraz górzystych terenów, położony niedaleko Starego Miasta.

Głównym miejscem wędrówek i jednym z symboli Edynburga jest wzgórze Arthur's Seat o wysokości
251m n.p.m. Jest to uśpiony wulkan, który stał się naturalnym punktem widokowym. Nazwa Arthur's Seat to w tłumaczeniu Góra Artura lub Fotel Artura. Jest to nawiązanie do legendy, zgodnie z którą król ze wzgórza oglądał przegraną bitwę z lokalnymi ludami.


Ja na "górę Artura" wybrałam się dopiero kilka miesięcy po przyjeździe tutaj. Przyjechałam pod koniec października, więc pogoda dawała już wiele do życzenia. Zwłaszcza, że jestem totalnym zmarźluchem i nie cierpię wiatru oraz deszczu. Chociaż do deszczu akurat już chyba się zdążyłam przyzwyczaić.
Faktem jest, że jesienią i zimą tereny są tu podmokłe, dlatego bez odpowiedniego ubioru i obuwia nie polecam wyprawy w te rejony. Latem natomiast należy pamiętać o zabezpieczeniu filtrem słonecznym.



Holyrood Park jest ogromnym terenem. Uroczym miejscem jest St. Margaret's Loch (jezioro św. Małgorzaty). Jest to płytkie jeziorko zamieszkałe przez kaczki, łabędzie i gęsi.

Z tej lokalizacji wspaniale widać na wzgórzu ruiny kaplicy św. Antoniego (St Anthonys Chapel). Kaplica była wybudowana prawdopodobnie w pierwszej połowie XV wieku.



Drugim jeziorem w Parku Holyrood jest Dunsapie Loch. Przyjemne miejsce na rozłożenie kocyka i zrelaksowanie się na łonie natury.


Moim sercem stanowczo zawładnęły jednak Urwiska Salisbury. Wejście na nie jest łagodniejsze niż na Arthur's Seat, więc jeśli wolisz spokojniejsze tereny to polecam właśnie to wzniesienie. Widok jest stamtąd równie wspaniały. Salisbury Crags (klify Salisbury) to 46 metrowe klify, które można zobaczyć wyraźnie z południowej strony Edynburga.


Jeżeli podobają Wam się skalne pejzaże to warto zwrócić uwagę również na Samson's Ribs (żebra Samsona). Bazaltowe skały, które mają charakterystyczny kształt i robią wrażenie. Samson's Ribs miałam okazję zobaczyć dopiero niedawno. Przyznam szczerze, że w momencie kiedy przechodziłam obok nich i nagle postanowiłam spojrzeć w górę to ogarnęło mnie... prawie panika. Ta wysokość z tak bliska robi przerażające wrażenie. Mieliśmy okazję przechodzić przy nich kilka razy i ostatnim razem idąc chodnikiem, usłyszeliśmy gdzieś za nami jak kamień roztrzaskuje się o ziemię. Nie uważam, aby to było bezpieczne miejsce. Zwrócę tylko uwagę, że jest tam ulica i chodnik, więc trzeba naprawę uważać.

Strome ścieżki, wulkaniczne klify, małe jeziorka i ruiny na zboczach wzgórz wspaniale oddają charakter krajobrazów, które można znaleźć w całej Szkocji.
Jeśli nie jesteś miłośnikiem długich spacerów, zawsze możesz
położyć się na trawce przy Pałacu Holyrood i podziwiać zachwycający
krajobraz.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz